Myśli samobójcze - skąd się biorą, jak na nie reagować, jak pomóc sobie lub bliskiemu?



Co 40 sekund ginie na świecie jedna osoba z powodu podjęcia udanej próby samobójczej. Z rachunku wynika, że jest to 800 000 osób na rok. Przykładowo w Warszawie mieszka oficjalnie 1,7 miliona osób - wiec idąc tym tropem, połowa mieszkańców stolicy powinna zniknąć z powierzchni ziemi w ciągu roku. Liczebność Krakowie  to 765 000, wiec Kraków powinien stać się  bezludny w ciągu 12 miesięcy. W Polsce z powodu samobójstw ginie więcej osób, niż z powodu wypadków samochodowych. Odchodzą osoby w każdym wieku i jest ich coraz więcej. O samobójstwie warto i trzeba rozmawiać.
4 procent populacji na świecie, w ciągu ostatniego roku miało myśli samobójcze. Myśli samobójcze są częstym zjawiskiem, przerażają wywołują w osobach postronnych tendencje do zaprzeczania, negowania powodu ich istnienia. Na szczęście tylko garstka osób wprowadza myśli w działanie, podejmuje próbę samobójczą - w ciągu roku 0,5 procenta z tych 4 procent, wspomnianych we wcześniejszym zdaniu. Tak, tylko jak odgadnąć, która osoba z tych 4 na 100 będzie należała do grona, tych które na życie się rzeczywiście targną? Pytanie trudne, a matematyka i rachunek prawdopodobieństwa obarczony dużym ryzykiem.
Gdy myślę o myślach i tendencjach samobójczych pojawia mi się przed oczami porównanie do jazdy samochodem i sygnału klaksonu. Zawsze gdy dzieje się coś złego na drodze naciskamy go i rozlega się nieprzyjemny dźwięk. Ostrzega on o niebezpieczeństwie dotyczącym Nas lub otoczenia. Nie pozostaje bez reakcji.
Warto tak samo potraktować wypowiadane myśli samobójcze – poważnie, jako sygnał niebezpieczeństwa.
W poście tym chciałbym pochylić się nad etiologią myśli samobójczych oraz czynnikami ryzyka jego popełnia. Zaprezentuje również strategie postępowania dla osoby postronnej i samej cierpiącej.
Zacznijmy od etiologii. Kiedy pojawiają się myśli samobójcze?
Z grubsza rzecz ujmując pojawiają się, gdy osoba nie widzi dla siebie przyszłości, zacierają jej się rzeczy dobre z przeszłości, a teraźniejszość boli. Taką sytuację terapia poznawcza nazywa depresyjną triadą Becka. Nazwa triady sugeruje stany depresyjne, które jak najbardziej predysponują do popełnia samobójstwa. Jednak poczucie impasu i pułapki może występować również w innych stanach. Do stanów takich należy epizod psychotyczny – stan kiedy świat przysłaniają nam urojenia i omamy. Innym przykładem mogą być zaburzenia osobowości – czyli w skrócie nieprawidłowe wzorce wchodzenia w interakcje z ludźmi i radzenia sobie z trudnościami. Próby samobójcze dokonują również osoby z zaawansowanym problemem uzależnia i powiązanym z nim nieprawidłowym wzorcem regulowania emocji. Osoby poważnie chore somatycznie np. na nowotwór. Każdy stan wykraczający poza umiejętności danej osoby do zaadoptowania się, do nowej rzeczywistości, albo stan zakrzywiający obraz rzeczywistości może prowadzić do próby samobójczej.
Porozmawiajmy o czynnikach, które pogarszają rokowanie - zwiększają szansę na odebranie sobie życia - dokonania skutecznej próby. Jeszcze bardziej prowokują one nas do działania lub wzmożonej uwagi.
Uwagę zaostrzamy w trójnasób, gdy mamy do czynienia z osobą samotną, co nie znaczy, bez partnera - jeśli ktoś zgłasza, że czuje się sam na świecie. Statystyki Gus'u świadczą o tym, że próby samobójcze głównie podejmują osoby pozostające w małżeństwie. Determinantem jest również trudna sytuacja materialna oraz wiek - po 45 rokiem życia. I znowu odwołuje się do statystyki Gus'u z 2016 roku podają ona, że najwięcej prób samobójczych podejmują osoby między 30-49, największa ilość prób samobójczych zakończonych zgonami występuje w grupie wiekowej 50-69. Zwłaszcza mężczyźni, opisywani są, jako ci którzy podejmują częściej próby samobójcze i to z dużą skutecznością - choć w tej kwestii różne statystyki podają różne dane - wszystkie zgodne są co do tego, że mężczyźni podejmują skuteczniejsze próby samobójcze. Dodatkowe czynniki ryzyka to przewlekłe choroby cielesne i powiązany z nimi przewlekły ból. W obraz wplata się przewlekła bezsenność oraz przewlekły lęk. Niepokoi również impulsywność, między innymi powiązana z organicznym uszkodzeniem mózgu. Wspomniana wcześniej depresja o nasileniu ciężkim oraz przewlekła subdepresja traktowana jest jako czynnik ryzyka. Bardzo ważny jest również fakt popełnienia samobójstwa w rodzinie lub podejmowanie prób samobójczych w przeszłości przez daną osobę.
Nowym obserwowanym zjawiskiem są myśli i próby samobójcze dokonywane przez dzieciaki i młodzież. Nie traktujmy wypowiadanych myśli przez dzieci, jako manipulacji. Polska zajmuje niechlubne 2 miejsce w Europie pod względem liczby popełnionych udanych prób samobójczy wśród młodzieży. 
Ujawnienie myśli samobójczych przez daną osobę – traktujemy, jako krzyk po pomoc.
Co możemy zrobić jeśli ktoś z naszych bliskich ujawnia myśli samobójcze?
Po pierwsze podziękować za to, że obdarzył nas zaufaniem. Powiedzieć, że to ważne, że się tym dzieli, bo to bardzo niepokojące. Upewnić, że będzie się z taką osobą i się jej pomoże, jak tylko będzie się umiało. Dla osób, które czują się na siłach – można porozmawiać o problemie i z czego wynikają myśli samobójcze oraz jaką mają siłę, czy związane są z planami samobójczymi. Dla tych osób, które nie czują się na siłach, warto powiedzieć o tym, że jest wam trudno wchodzić w szczegóły, bo nie umiecie pomagać rozmową, co nie zmienia faktu, że będziecie i chcecie pomóc inaczej. Zawsze warto zachęcać do konsultacji ze specjalistą - psychologiem, pedagogiem, terapeutą, lekarzem – najlepiej psychiatrą. Ważne, aby nie bagatelizować, nie wrzucać pod dywan wypowiedzianych treści. Gdy ktoś wspomina o konkretnych planach sugeruję  nie czekać na dalszy ciąg historii, tylko niezwłocznie zgłosić się z taką osobą na Psychiatryczną Izbę Przyjęć, w sytuacji naglącej wezwać Pogotowie Ratunkowe.
Jeśli taka osoba opiera się konsultacji warto mówić i powoływać się na to, że w tej chwili wymaga pomocy profesjonalnej. Ani wy ani ona sama nie umie sobie pomóc w standardowy sposób, a kontakt ze specjalistą to nie koniec świata. Osoba korzystająca z pomocy psychiatrycznej, psychologicznej ma prawo zachować fakt korzystania z pomocy dla siebie, ewentualnie najbliższych. Ustawy obligują personel medyczny do tajemnicy i zachowania poufności jej danych i tego co się z nią dzieje. 
Do osób, które borykają się z myślami samobójczymi - nie ma sytuacji bez wyjścia. Jeśli nie mamy umiejętności radzenia sobie z sytuacją – możemy je nabyć w terapii. Jeśli nie mamy na nic siły, bo mamy zmieniony stan umysłu chorobą, zaburzaniem możemy podeprzeć się lekami, które nie zmieniają człowieka, ale pomagają pójść dalej mimo trudności.  Czasem rozmowa z 2 osobą i poznanie jej doświadczeń i tym jak poradziła sobie z danym problemem zmienia wszystko. Nie jesteśmy wszystko wiedzący - czasem okazuje się, że nie wiemy czegoś, bo nie mieliśmy szansy się z czymś zapoznać i to jest ok.  Proszenie o pomoc i korzystanie z medycyny to wyraz siły i mądrości. Poza tym pomyślcie jakbyście się czuli, gdyby ktoś z waszych bliskich miał myśli samobójcze, jak wy i choć nie dał sobie szansy na poprawę, nie powalczył o siebie. Warto korzystać z pomocy, choć spróbować. Gdy przechodzi mgła choroby, człowiek zaczyna patrzeć na świat zupełnie inaczej, cieszy się, że nie odebrał sobie tych kilku lat, które pozostały mu wśród innych ludzi - co zresztą wielokrotnie powtarzają osoby po ustaniu kryzysu. Na sam koniec link z telefonami zaufania - może dla kogoś będzie to najłatwiejsza forma wyrwania się z impasu myśli samobójczych - Telefony przydatne w sytuacjach kryzysowych. Od czegoś trzeba zacząć. Korzystajmy z 2 człowieka, kiedy nam trudno, bo warto. Ludzkie życie bezapelacyjne ma wartość.

Popularne posty